Wiosna – 2 miesiące do startu

Square

59 dni do startu

Za 2 miesiące, o tej porze, będę już na mecie. To jest mój cel na ten rok: Ukończyć maraton! Ustalenie strategii biegu zostawiam na ostatni tydzień przed startem, wtedy będę mógł ocenić swoje możliwości i dokładnie przygotować strategie biegu.

Bieg taki sam jak tydzień temu, szybki 5m i lekki 1,30m całość x4.  Wieczorem w lekkim deszczu, ale dobrze się biegło, nie pobiłem czasu z poprzedniego tygodnia, bo wtedy byłem wypoczęty, a teraz 3 bieg pod rząd i w dodatku po 30km więc i tak było dobrze.

Maraton to bieg 32km + 10km wyścig.

Piękne hasło, które przedstawia jak chciałbym pobiec. Czytam też ostatnio dużo o strategii biegania maratonu. Podstawowa różnica w podejściu jest między debiutantem, a zaawansowanych biegaczem, który poprawia wynik. Biegnę pierwszy raz i chyba i tak za szybko chce to zrobić. Maraton to w końcu królewski dystans, który dawniej biegali tylko wyczynowi sportowcy. Obecnie jest boom na bieganie i wielu, podobnie jak ja, kiedy poczuje klimat biegania, zawodów, pierwszych sukcesów, to myśli o tym wielkim osiągnięciu.

O maratonie powinno się myśleć jak o zwieńczeniu kariery, trzeba mieć przynajmniej rok przebiegany lub jakieś 1000km. Usprawiedliwiam się jedynie tym, że to będzie mój jedyny maraton i bieganie traktuję jako dodatkową przygodę, chociaż co raz bardziej się w to angażuję i zaczynam rozumieć zasady treningu biegowego. Rzeczywiście, tak jak mówili mi znajomi kolarze, jest to zupełnie coś
innego niż trening rowerowy.

Trzeba zdawać sobie sprawę z tego kim jest maratończyk.

maratonczyk1976

Taki tytułowy maratończyk też był w 1976 w kinie, ale Dustin Hoffman nie trenował biegania. Ja chce być maratończykiem prawdziwym i przebiec ten dystans bazując na wiedzy i wytrenowaniu. Do maja będę miał przebiegnięte 700km, mam nadzieję, że to wystarczy. Mój regularny trening składa się i z długich wybiegań i krótkich interwałów siłowych na szybkość daje mi dobre przygotowanie, ale czuję, że jest to trochę za dużo dla mnie. Przez to, że wcześniej mało biegałem, teraz intensywność biegów sprawia, że nie umiem się zregenerować po wysiłku i zawsze coś mnie boli. W rowerze tego nie było.

Ważne jest żeby dobiec i nie zrobić sobie krzywdy. Ten bieg ma dla mnie ogromne znaczenie, chce udowodnić sobie, że mogę osiągnąć coś niezwykłego. Zrozumiałem, że dla mnie teraz maraton to nie wyścig, tylko walka z samym sobą. Wyścigiem jest może dla tych, którzy biegną już któryś raz z kolei i starują z pierwszego sektora.

W klimacie walki podrzucam krótki opis i mapę bitwy pod Maratonem 490 p.n.e.

maraton mapa

W 490 r. p.n.e. Dariusz przygotował trzecia wyprawę na Europę. Wysłał do greckich miast-państw posłów z żądaniem daniny, która miała symbolizować ich podporządkowanie się władzy Persji. Większość miast spełniła żądanie, lecz Ateńczycy i Spartanie zamordowali posłów. Czyn ten spowodował, że wybuch wojny był nieunikniony. Perski wódz Datis zamierzał zaatakować nie od strony lądu, lecz drogą wodną. Tym samym skazał swoją armię na długą drogę przez Anatolię i Trację. Towarzyszył mu wygnany z Aten tyran Hippiasz, który po upadku miasta miał być przywrócony do władzy, jako marionetka w rękach Persów. Początkowo taktyka Datisa, polegająca na zaskoczeniu, przynosiła znakomite efekty. Po zdobyciu Naksos i Eretrii perska flota bez przeszkód przybiła do brzegu Grecji pod Maratonem (42 km na północ od Aten). Ateńczycy musieli samotnie stawić czoła Persom, ponieważ spartanie obchodzili właśnie święto, po którego zakończeniu obiecali wysłać pomoc. Persowie wystawili jazdę i łuczników. Ateńczycy dysponowali jedynie falangą, która na otwartej przestrzeni padłaby pod lawiną strzał, a następnie wykrwawiła pod kopytami jazdy. Większość ateńskich wodzów była świadoma tej słabości i zamierzała czekać na Spartan. Innego zdania był Miltiades – zamierzał przystąpić do bitwy natychmiast, kiedy tylko nadarzy się sprzyjająca sytuacja. Jego nadzieje spełniły się o świcie. Zwiadowcy donieśli, że perska jazda wycofała się w nocy, najprawdopodobniej by napoić konie. Obie armie znajdowały się w odległości ok. 1,5 km. Jednak Ateńczycy w pełnym uzbrojeniu ruszyli pędem ku linii Persów, chcąc się w jak najmniejszym stopniu narazić na strzały wroga. Odwagę stawić czoło falandze miały jedynie środkowe oddziały Persów. Reszta żołnierzy rzuciła się do ucieczki. Tych, którzy zostali otoczono i wymordowano. Persowie stracili 6400 ludzi, a Ateńczycy zaledwie 192.