Wielki Piątek

Square

29 dni do startu

Dzisiaj w 50 minut zrobiłem 10km. Trening interwałowy w strefie anaerobowej. Bardzo długie interwały: 8m. z Z4 i 2m w Z2. do tego rozgrzewka 10 i zakończenie po 10m. 

Nadal wierzę w swoje siły i lekko podkręcam możliwości, żeby miej jak najlepsze zaplecze do maratonu. Bieg miał być w czwartek, ale dopadł nas jakiś wirus i prawie wszyscy w domu chorzy. Objawy grypowe: podwyższona temperatura, bóle kości i mięśni i silny ból głowy, w nocy nie da się spać. W piątek, po ciężkiej nocy wstałem do pracy, bo lepiej to znosiłem niż Agata. W każdym razie mogłem chodzić to i pobiegłem. Dałem z siebie maksa na treningu i na 10km nie odczułem specjalnie skutków choroby.