Szybko, szybko, szybko…

Square

93 dni do startu

Trzeci tydzień treningów jest trochę dziwny, niby dopiero początek, ale już co nieco potrafię. Przyszedł moment na pierwsze porównania, czy jest jakiś postęp, a tu proszę  niespodzianka – jest słabiej niż w tamtym tygodniu – czuję jednak zmęczenie. Regularne treningi co drugi dzień dają się we znaki. Dziś rano (już po biegu) ledwo wstałem z łóżka i poczłapałem do pracy.

Lubię te czwartkowe treningi, krótkie i intensywne. Ostatnio na tym treningu pobiłem mój rekord Test Coopera, dziś każdy interwał był o minutę dłuższy, nastawiłem się więc, że jak pobiegnę dobrze, to spokojnie ustanowię swój rekord. Okazało się jednak inaczej. Bieg wyglądał tak: 10m. rozgrzewka, a potem 4 powtórzenia 4m. w Z4 i 20s. w Z2, a na koniec 10m. lekki bieg uspokojenie – łącznie niecałe 30m.

Chyba jednak jest teraz spadek formy. Po biegu byłem pewny, że biegłem szybciej, bo czułem większe zmęczenie, ale to tylko zmęczenie było większe a tempo gorsze niż ostatnio.

justyna biergen

Czułem się jak Marit Bjørgen po przegranej z Justyną Kowalczyk w Soczi.  Justyna Kowalczyk zdobyła złoty medal w biegu na 10km techniką klasyczną!!!

Teraz mam 2 dni na odpoczynek i znowu w niedzielę, długie bieganie. Analizuję kalendarz, czy cały plan jest taki monotonny i na szczęście okazało się, że zmiany będą już w przyszłym tygodniu, a za 2 tygodnie pojawia się zupełnie nowa forma trenigu „fartlek”. Zacząłem czytać trochę o tej technice treningowej i okazało się, ze to bardzo fajny sposób na trening – robisz to, co chcesz. Kiedyś opiszę więcej na ten temat.

Myślę o nowych butach. Znowu masę informacji jest w necie na portalach biegowych. Kuzyn, Szymek z którym razem biegniemy maraton poradził mi, żeby dobrać but do stopy. Musze wybrać się do Katowic do sklepu, gdzie robią pomiar podczas biegu boso na bieżni, nagrywają film i na podstawie analizy układu stopy w biegu określają typ i dobierają buta. Nie mam teraz czasu, ale przy okazji pojawię się tam, bo chce wiedzieć jakie mam stopy i ewentualnie szarpnąć się na coś lepszego w trosce oczywiście o własne zdrowie.

Dorzucę jeszcze na koniec, że zdiagnozowałem sobie moją kontuzję nogi. Jest to popularna kontuzja u początkujących biegaczy, którzy za mocno trenują a nazywa się Shin splint:

Shin w dosłownym tłumaczeniu oznacza goleń, natomiast splint jest to szyna bądź usztywnienie. Jak widać połączenie tych dwóch wyrazów niewiele mówi nam o kontuzji do której się odnosi. Niektóre angielskie słowniki podają jako tłumaczenie zwrotu Shin Splint „bolesne zapalenie mięśni dookoła piszczeli”. Jednak wszystkie naukowe artykuły używają zamiennie sformułowania „Shin Splint” i „Medial tibial stress syndrome”. Biorąc to pod uwagę możemy Shin Splints określić jako syndrom napięcia przyśrodkowej strony piszczeli, co jest już dokładnym określeniem topografii problemu.