Niedziela Palmowa i moc izotoników

Square

34 dni do startu

Dziś spotkała mnie niespodzianka. Tydzień był lekki po półmaratonie i nastawiłem się na półtorej godzinki biegania i umówiłem się z dziećmi, że pojadą ze mną na rowerkach do lasu. Miny im zrzedły, bo po ostatniej przeprawie przez las odeszła im ochota na nasze wspólne wypady.

Dałem im jednak spokój, bo spojrzałem do planu i czekało mnie po raz drugi w tych przygotowaniach 3h! Ruszyłem popołudniu, jak było już lekko chłodno tą trasą, co poprzedni długi bieg. Do wielkiego lasu w stronę Rudna. Tempo założyłem 5:30m/h  i cały czas pilnowałem, żeby nie zwolnić.

Bieg przebiegał bardzo dobrze, czułem się pewniej niż poprzednim razem podczas tak długiego biegu, bo znałem lepiej swoje możliwości. W trakcie 2h zacząłem odczuwać lekkie zmęczenie i pragnienie. Tym razem przygotowałem się na wariant 3zł. Nie mam pasów ani żadnych plecaczków na zapasy więc wziąłem do kieszonki 3zł i zaplanowałem postój w sklepiku na zakup picia.

4movePo przebiegnięciu 25 km słabłem i zatrzymałem się żeby uzupełnić niedobory. Wypiłem 0,5l. izotonika, a drugi w promocji wziąłem już do łapy, bo zostało mi już tylko około 8km do domu. Po krótkim zatrzymaniu ciężko było się znów rozpędzić, bo stawy i ścięgna wychłodziły się i zaczęły pobolewać. Rozgrzałem je szybko w biegu i wtedy dostałem kopa. Właściwie zmęczenie w ogóle zniknęło. Uzupełniłem substancje odżywcze i braki wody w organizmie. Poczułem się prawie jak bym zaczynał dopiero bieg i mógłbym tak jeszcze z godzinę biec spokojnie. Pilnowałem jednak tempa, ale byłem tak zadowolony, że znowu wróciła mi chęć do trenowania i samego maratonu.

Wielki tydzień zapowiada się bardzo optymistycznie, Niedziela Palmowa uczczona bardzo długim biegiem w zadowalającym tempie, teraz czekają mnie dni ciężkiej pracy, sprzątania, spowiadania i biegania. W Niedzielę Wielkanocną mam najdłuższy bieg 3,20h, mam nadzieję, że uda mi się zbliżyć do dystansu życiowego 40km, bo potem zostaną już tylko 3 tygodnie do maratonu i dystanse niedzielne będę się skracać.