Czwartek to siła i szybkość

Square

79 dni do startu

Pobiegłem sobie wieczorem nową trasą, po strefie między stróżami nocnymi i psami pilnującymi wielkich hal strefy ekonomicznej. Tym razem zmiany w treningu w strefie beztlenowej polegały na wydłużeniu czasu pomiędzy szybkimi biegami z 20s. do 1:30m. Dzięki temu biegłem spokojniej, z niewiele mniejszą prędkością ale utrzymywałem tempo, bo mogłem spokojnie w te 1:30m wrócić do pulsu Z2. Tym razem o walce z Cooperem nie mogło być mowy.

Bolą nogi i pora na regenerację

hhfs4Pod koniec biegu mocno bolały mnie ścięgna. Chyba jednak zrobię tydzień przerwy, bo po miesiącu biegania ból nie przechodzi. Jest to męczące po szybkim biegu, kiedy pracują mocno ścięgna i łydka. Sądziłem, że to minie (zwłaszcza w nowych butach), ale niestety trzeba zrobić przerwę. Po długim niedzielnym biegu nie czułem bólu i ucieszyłem się, że to dzięki nowym butom, ale teraz po fartleku i szybkim biegu znowu mnie bolały. Pobiegnę jeszcze w niedzielę długi bieg i w przyszłym tygodniu zawieszam treningi na 1 tydzień. Trudno, stracę pozycję w rywalizacji na endomondo, ale trzeba „mierzyć siły na zamiary”. Najważniejszy  jest maraton, a nie rywalizacja.

Na swoje usprawiedliwienie dodam, że Justyna Kowalczyk, po powrocie z olimpiady w Soczi, też wycofała się z biegów do końca tego sezonu.