Bieg w strefie anaerobowej

Square

66 dni do startu

Trochę się dzisiaj dowartościowałem. Pobiegłem szybko jeszcze dłuższy odcinek. Zrobiło się tego łącznie 10km. Zadanie było jak zwykle rozłożone na 4 cykle do powtórzeń ale wydłużone o minutę szybkie odcinki. 5m z Z4 i 1,30m w Z2.

Najlepsze, że ścięgna mnie już nie bolą, ale po tak intensywnym biegu to czułem obciążenie wszystkich stawów. Oswoiłem się już z tym uczuciem, że trzeba uważać na nogi. Osiągałem bardzo wysokie tętna w szybki biegu ponad 180HR. Załączam ekran z endomondo. endo treningZnowu widzę, że dzięki interwałom mogę więcej wytrzymać w szybkim tempie. Jednak nie jestem w stanie utrzymać takiej prędkości przez cały maraton. Na razie wystarcza mi sił na 10km. Pobiegłem późno wieczorem, kiedy dzieci już poszły spać.

Chciałem koniecznie zdążyć na Ligę Mistrzów, bo grała Barcelona z Manchester City, dlatego miałem takie dobre wyniki. Zdążyłem na końcówkę 1 połowy 0:0 więc nie wiele straciłem – parę dobrych akcji Neymara Jr. Dopiero w drugiej połowie pod koniec padły bramki. Barca w ostatniej minucie dobiła 2 bramkę na 2:1 i przeszła do ćwierćfinałów.

barcelona

Jutro ostatni bieg z 3 dniowego cyklu. Lekkie 35 min, na rozbieganie i „recovery”, żeby zmierzyć się z niedzielnym biegiem 3h, który prawdopodobnie będzie w Szczyrku, a pogoda na niedziele zapowiada się fatalnie (deszcz i zimno).