Wspólne kibicowanie może być fajne, a czasem można nawet coś wygrać

Square

Tegoroczna edycja wyścigu Giro d’Italia była sprawdzeniem Rafała Majki jako lidera teamu Tinkoff. Dostał słabszy skład do pomocy i w rezultacie zajął 5 miejsce w generalce. Żaden Polak nie osiągnął dotychczas tak wysokiej lokaty, ale i tak lekki niedosyt pozostał.

Kibicowanie z dzieciakami to świetna zabawa, czasami dzieci nawet więcej wiedza już ode mnie. Tymek to urodzony analityk, kiedy kupuję „Skarb kibica” wydany na jakąś imprezę sportową, to potrafi siedzieć nad tym non stop i cały czas liczy o przegląda wszystkie tabele zespołów, a nawet dane historyczne. Co roku kibicujemy też kolarzom na 3 największych tourach GIRO, TDF i VUELTA. Tymek zna już dokładnie prawie każdego kolarza z jakiego jest kraju i teamu, pamięta zdarzenia z etapów, kto się przewrócił, kto kiedy odrobił stratę, dzięki komu itp. Ja się za głowę łapię, jak on to wszystko zapamiętuje, jak twardy dysk.

Któregoś pięknego majowego dnia, po pracy nalałem dzieciakom żurek i odpaliłem transmisję Giro z Eurosportu i na FB stronę https://www.facebook.com/kolarstwoweurosporcie, która prowadzą polscy spikerzy kolarscy z tej stacji. Ogłoszono tam konkurs fotograficzny, w którym widzowie mieli przesłać swoje zdjęcia, na których pokazują jak kibicują. Pod wpływem szybkiego impulsu założyłem nam kaski i cyknąłem parę zdjęć, potem przesłałem je na ich profil i bardzo im się spodobało, dostaliśmy nawet pozdrowienia podczas programu na żywo. To była świetne uczucie nie tylko dla dzieci 😉 Nasze zdjęcie zdobyło 2 miejsce i tak wyglądało (przegraliśmy z dentystką, która w różowym kitlu w gabinecie puszcza transmisję swoim pacjentom na fotelu):

IMG_20160513_152601928

W nagrodę dostaliśmy album z tegorocznej edycji Giro i oryginalny bidon:

IMG_20160728_202422120