Treningi – plan na sezon

Square

Jak co roku, treningi za późno zacząłem przygotowanie do sezonu, większość kolarzy, która poważnie traktuje wyścigi zaczyna najpóźniej w styczniu. Nie mam jeszcze trenażera, a zimom nie chętnie wychodzę na rower. Plany zakładam sobie zawsze, że ten rok przepracuję sumiennie, po czym najwcześniej w marcu a nawet dopiero w kwietniu wychodzę na szosę.

W tym roku komunia Tymona, więc do 22 maja treningi trochę okrojone, ale udawało mi się dosyć długo pojeździć. Widzę już wzrost formy, ale cały czas  nie dotrzymuje kroku najlepszym w regionie. Mało siły, za mało czasu w zimie na rowerze, może warto pomyśleć o jakimś trenażerze w garażu?

Przepadło mi kilka fajnych wyścigów w okolicy, z cyklu BikeAtelier w Dąbrowie i w Tychach. Zamiast ścigać się w Road Maratonie na Górze św Anny, czyściłem i malowałem taras. Teraz mam już możliwość pojeździć więcej i pościągać się w Istebnej na Road Maratonie i to jest mój cel na ten rok.

Bawię się tez moją kamera sportową Xiaomi i taki fajny filmi nakręciłem z niedzielnego ataku na Ankę:

oraz z czwartkowego treningu: