Facebook to zło, ale może nie zawsze? Jak uwolnić się od złych nawyków.

Square

Większość ludzi, którzy mają ciekawe życie nie ma czasu na zastępcze rozrywki. Życie poświęcają na pracę, opiekę nad dziećmi, rozwój umiejętności, podróże, treningi, czytanie, pomoc innym. Nie ma tu miejsca na TV, serial, czy socialmedia. Podkreślam, że są to moje wnioski z obserwacji otoczenia moich znajomych i nie generalizuję, że taka jest reguła.

Znasz jakiegoś smombi?

Ostatnio czytałem o nowej generacji ludzi smombi. Jest to połączenie użytkownika smartfona i zombi. Często widać zwłaszcza w miasteczkach akademickich sfory smombi, którzy powłóczą nogami z bezmyślnym wzrokiem wpatrzeni w ekraniki. Zginęło już kilku smombi pod kołami samochodów czytając wiadomości w swoim telefonie. Pomysłowi programiści znaleźli od razu nową potrzebę zadbania o bezpieczeństwo smombi i napisali aplikację ratującą ich życie. Zainstalowana na smartfonie wykrywa np: zmianę wysokości i ostrzega o zbliżeniu się do jezdni, schodów, czy do krawężnika. Problem stał się naprawdę poważny po premierze gry Pokemon Go, nowej mani dla ludzi uzależnionych od sieci i gier. W Niemczech wpadli też na pomysł i montują w ulicy LEDowe lampki ostrzegawcze tak, żeby wpatrzony w ekranik smombi z opuszczoną głową zauważył kątem oka ostrzeżenie i np. nie wszedł na ulicę, czy nie spadł ze schodów.

3_670
Antoine Geiger – galeria prac pod tytułem „Wysysacz dusz”

Socialmedia to zło?

Nie warto popisywać się i utrzymywać wirtualnych znajomych, a tym bardziej angażować się w polityczne dyskusje, bo bardzo łatwo stracić dobre zdanie o znajomych. Daje to ułudę kontaktu z ludźmi i ze światem. W końcu zebrałem się na odwagę i postanowiłem uporządkować moje istnienie w sieci. FB zastąpił mi właściwie źródło informacji o świecie, bo „lubiłem” moje portale i gazety tematyczne, zacząłem więc od usunięcia wszystkich polubień info o sobie z mojego „wall’a”, a zostawiłem tylko prawdziwych znajomych, tzn. ludzi. Zobaczcie, do czego może prowadzić uzależnienie od wirtualnej popularności. Mnie to przekonało i uważam, że zwłaszcza Facebook to śmietnik, mnie uzależnił i marnowałem na nim dużo czasu.

Essena O’Neill

Po obejrzeniu poniższego filmu usunąłem moje konta na Instagramie i innych socialmediach, wywaliłem też wszystkie treści z Facebooka. Uznałem, że warto ten film pokazać, bo może komuś pomoże tak, jak i mnie pomógł uświadomić sobie pewne rzeczy o swoich słabościach. Czy jednak usunąć wszystko z sieci? Zostawiłem konto FB, bo odkryłem też w nim pewne dobre strony komunikacji, ale o tym napiszę następny obszerniejszy tekst.